Materiały dla dzieci – cz. 2

Pokochać Mszę Świętą (Homilia)

Kochane dzieci!

Pamiętamy piękne świadectwo chrześcijan z Alluli, którzy za uczestnictwo we Mszy świętej zostali skazani na śmierć przez Galeriusza. Musicie wiedzieć, że dzisiaj również są miejsca, w których chrześcijanie są prześladowani i okrutnie zabijani. Często jest tak, że idą na Mszę świętą do kościoła i nie wiedzą, czy jeszcze z niej wrócą do domu.

Oni wszyscy pokazują nam, jak ważna jest Msza św. Uczą nas swoim przykładem,
że uczestnicząc we Mszy św. spotykamy się z samym Panem Jezusem, który uobecnia dla nas Swą Krzyżową Ofiarę i karmi nas Swoi Ciałem. Posłuchajcie nauczania św. Jana Pawła II:


Dlatego Msza święta jest źródłem i szczytem całego życia chrześcijańskiego. Tak nas uczy Kościół. Jest źródłem, bo bez uczestnictwa w niej żyjemy tak samo, jak poganie.
I jest szczytem naszego życia, bo zapowiada wieczną ucztę zbawionych.

Wszyscy powinniśmy uczestniczyć systematycznie we Mszy świętej i często przyjmować Pana Jezusa w Komunii świętej. Pamiętacie, że bohater filmu,
który oglądaliśmy (patrz cz. 1) zawsze po przyjęciu Mszy świętej dziękuje Panu Jezusowi, że do niego przyszedł. Dziękuje za Jego Miłość. Wszyscy powinniśmy tak postępować. Przyklad takiej modlitwy modaje niedawno ks. Mieczysław Maliński.. Posłuchajcie, co pisze: Po przyjęciu Komunii świętej wróć na swoje miejsce i módl się gorąco. Podziękuj Jezusowi, że przyszedł do twojej duszy. Powiedz Mu: „Jezu, dziękuję Ci, że przyszedłeś do mojej duszy. Wiem o tym, że nie jestem tego godzien. Ty . jesteś Synem Bożym, a ja jestem człowiekiem, który nieraz Boga obrażał. Ale chcę kochać
i chcę być dobry jak Ty. Po­móż mi! Żebym się dobrze uczył. Żebym był dobry dla moich rodziców, rodzeństwa, nauczycieli, kolegów i koleżanek i dla wszystkich ludzi. Proszę Cię także o pomoc dla moich rodziców: żeby byli zdrowi i szczęśliwi. Opiekuj się nami wszystkimi. Wszystkimi, których znam, i tymi, których nie znam, a którzy potrzebują Twojej łaski
(ks. M. Maliński, Idę do Ciebie, Wrocław 1985)

Przykładem może być dla nas Patron ministrantów, św. Dominik Savio. W dniu swej
I Komunii Świętej zapisał w książeczce do modlitwy 4 postanowienia. Oto one:

  1. Będę się często spowiadał i przystępował do Komunii świętej.
  2. Będę święcił dzień święty
  3. Moimi przyjaciółmi będą Jezus i Maryja
  4. Raczej umrę niż grzeszę.

W wieku 12 lat Dominik został przyjęty do Oratorium prowadzonego przez św. ks. Jana Bosko. I właśnie tam miał miejsce zdarzenie, które pokazało, jak bardzo Dominik kochał Jezusa w Najświętszym Sakramencie.

Pewnego ranka zdziwili się przełożeni, nie widząc go nigdzie. Po skończonej mszy św. chłopcy wyszli z kościoła, udając się na śniadanie, ale Dominik nie zjawił się
w refektarzu. Po dzwonku jego miejsce w ławce skolnej było puste. Na obiedzie również go nie widać. Wówczas zawiadomiono księdza Bosko, pytając, czy go gdzie nie wysłał. Ksiądz Bosko odpowiedział przecząco, a potem wprost udał się do kościoła. I oto co widzi:

Za głównym ołtarzem Dominik w nieruchomej postaci z oczami utkwionymi
w tabernakulum adoruje Jezusa! Nie zareagował wcale na głos księdza Bosko. Wówczas ten dotknął lekko jego ramienia. Dominik spojrzał ze zdziwieniem na swego świętego Wychowawcę, pytając, czy już skończyła się msza ś w. Tymczasem było już dwie godziny po obiedzie. Siedem godzin trwał w ekstatycznej rozmowie z Jezusem
(Ks. Salve, Święty Chłopiec. Św. Dominik Savio).

Życzę Wam, żebyście także pokochali Chrystusa w Najświętszym Sakramencie tak mocno, jak chrześcijanie z Alluli i jak pokochał Go św. Dominik Savio. Amen.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.