Homilia z 9 III 2014 r.

Szatańska strategia

Znany pisarz chrześcijański Clive Staples Lewis napisał we wstępie do swojej książki „Listy starego diabła do młodego”: Jeśli chodzi o diabły, istnieją dwa równie wielkie, a równocześnie przeciwstawne sobie błędy, w które może popaść nasze pokolenie. Jednym z nich jest niewiara w ich istnienie. Drugim wiara i przesadne, a zarazem niezdrowe interesowanie się nimi. Oni sami są jednakowo zadowoleni z obu błędów i z tą samą radością witają zarówno materialistę, jak i magika.

Drodzy Siostry i Bracia!

Oba te zjawiska, opisane przez Lewisa, mają dziś miejsce, co więcej stają się wręcz znakami czasu. Równocześnie wielkim grzechem naszych czasów jest, jak zauważył już papież Pius XII, a po nim Bł. Jan Paweł II w adhortacji apostolskiej Reconciliatio et paenitentia, zanik poczucia grzechu.

Tymczasem szatan istnieje naprawdę! Prawdę o jego istnieniu objawia nam sam Bóg. Już w pierwszej księdze Pisma Świętego znajdujemy opis kuszenia i grzechu pierwszych rodziców. Skutki tego grzechu ludzkość nosi w sobie po dzień dzisiejszy. Od tamtego momentu życie człowieka pozostaje ciągłym zmaganiem z szatanem i jego pokusami. Diabelskich pokus doświadczał nawet sam Zbawiciel.

Ale nie jest to zmaganie beznadziejne. Chrystus swoją postawą wobec kusiciela, a nade wszystko swoją Męką, Śmiercią i Zmartwychwstaniem przywraca nam nadzieję zwycięstwa nad złem. Z Chrystusem – Nowym Adamem, zwyciężamy pokusy szatana.

Dzisiejsza ewangelia ukazuje nam schemat działania diabła. Jego pokusy, choć ubrane w różne słowa, sprowadzają się zawsze
do pobudzania tych samych namiętności:

– pożądliwość ciała: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem;

– pożądliwość oczu: Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon;

– pycha tego życia: Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: »Aniołom swoim rozkaże o Tobie, a na rękach nosić Cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień.

Diabeł działa zawsze tak samo. Do tych samych namiętności odwołał się w raju kusząc pierwszych rodziców: tam też rozbudza pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pychę: wszystko to znajdziemy w tym jednym stwierdzeniu autora natchnionego: niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy.

I dzisiaj także strategia diabelska nie uległa zmianie. W Monachium, w Kryształowym Pałacu znajduje się mały obraz zatytułowany Czerwony rybak. Widzimy na nim ubranego w elegancki, czerwony strój szatana, który trzymając w rękach wędkę łowi mężczyzn. Na haczyku, jako przynętę umieścił: złoto, pieniądze, perły, korony, miecze i wino. A połów jest nader obfity. Obraz bardzo wymowny!

Co więcej, dzisiaj szatan posługuje się całym przemysłem grzechu. Już 60 lat temu Tomas Merton w swej książce Siedmiopiętrowa góra charakteryzował świat sobie współczesny pisząc, że nigdzie – może poza analogiczną społecznością pogańskiego Rzymu – nie było takiego rozkwitu tanich, płytkich i obrzydliwych pożądań i próżności, jak w tym świecie […], gdzie nie ma zła, którego by się nie popełniło i nie pielęgnowało dla dorobienia się pieniędzy. Żyjemy w społeczeństwie, którego cała polityka zmierza do podniecania wszystkich nerwów ludzkiego organizmu i utrzymania ich w stanie najwyższego i sztucznego napięcia, do dociągania każdego ludzkiego pragnienia do ostatecznej granicy i stworzenia możliwie największej liczby nowych pragnień i syntetycznych namiętności w celu zaspokojenia ich produktami naszych fabryk, naszych gazet, sal kinowych i całej reszty. Dzisiaj ta charakterystyka nie straciła nic ze swej aktualności, a nawet wydaje się jeszcze bardziej aktualna, boleśnie prawdziwa.

Chrystus jednak zwycięża w walce z szatanem, a w Nim i my także możemy odnieść zwycięstwo nad grzechem. W dzisiejszej Liturgii Godzin poucza nas św. Augustyn: Jeśli w Nim jesteśmy kuszeni, to i w Nim przezwyciężamy diabła. Widzisz, że Chrystus był kuszony, a nie dostrzegasz, że odniósł zwycięstwo? Uznaj, że to ty jesteś w Nim kuszony i że w Nim odnosisz zwycięstwa. Chrystus mógł trzymać diabła z dala od siebie. Jeżeliby jednak nie był kuszony, nie nauczyłby cię sztuki zwyciężania w pokusie.

Drodzy Siostry i Bracia!

Niech Wielki Post, który rozpoczynamy, będzie dla każdego z nas takim czasem uczenia się zwyciężania nad grzechem. Niech nam w tym pomogą podejmowane przez nas dobre postanowienia wielkopostne, post, modlitwa i czyny miłości, które oczyszczą nasze serca, pomogą nam powrócić na drogę Bożych przykazań i pozwolą Chrystusowi pokonać w nas moc szatana. Sięgnijmy w tym czasie po księgę Pisma Świętego, może leżącą gdzieś na półce między innymi książkami, zapomnianą i pokrytą kurzem. Czytajmy ją, pozwólmy Słowu Boga przemówić do nas pamiętając, że właśnie to Słowo stało się dla Zbawiciela orężem w walce z kusicielem. Ono jest zawsze żywe, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny (por. Hbr 4, 12).

A rozważanie Męki Pańskiej, nasz udział w nabożeństwach Drogi Krzyżowej i Gorzkich Żali niech nam wskaże źródło naszej mocy w walce ze Złem – Chrystusa – zwycięzcę śmierci, piekła i szatana, niech nam przypomina, że w Jego Ranach jest nasze zdrowie (Iz 53,5).

Módlmy się, by ten święty czas pokuty wydał w życiu każdego z nas błogosławione owoce nawrócenia i zwycięstwa nad grzechem. Prośmy o to Chrystusa słowami XII – wiecznego patriarchy i wielkiego pisarza ormiańskiego, Nersesa Sznorhalego:

Dzięki potrójnemu zwycięstwu w czasie Twego kuszenia na pustyni spraw, abym i ja zwyciężył złośliwego księcia i tyrana niewidzialnego,

abym zdeptał, idąc za Twymi przykazaniami, węża i żmiję, abym stopami swymi potrzaskał głowę wijącego się smoka. Amen.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.